nowinki



Uwaga miłośnicy poezji!

Z największą radością informujemy, że światło dzienne ujrzał przepięknie wydany, nowy tomik poetycki WuKi, czyli naszej „nadwornej” poetki Wiesławy Kwinto-Koczan pt. „ZAWRÓCIĆ”.

Po dwóch latach przerwy, ale tylko wydawniczej - bo jak widać WuKa nie próżnowała - do rąk czytelników trafia zbiór wierszy, bardzo osobistych i bardzo życiowych, będących odpowiedzią na zakręty losu jakich doświadcza każdy z nas. Wiersze są swoistą wędrówką po chwilach, które chcielibyśmy zatrzymać, cofnąć i tych, które nigdy nie powinny się zdarzyć...

Mamy nadzieję, że tomik ten zainspiruje nie tylko nas do poetyckich uniesień, czego efektem będą kolejne piosenki do tekstów WuKi, czego Wam i sobie baaaardzo życzymy!

Wiesława Kwinto-Koczan
„Zawrócić”
ISBN 978-83-920788-9-0
Format: 15,5 x 15,5 cm, 72 strony, oprawa twarda


Wrocław - XX Jubileuszowy Festiwal Piosenki Studenckiej „ŁYKEND 2010”
7.05.2010 r.

XX jubileuszowy festiwal piosenki studenckiej ŁYKEND 2010 za nami. Chociaż studentami już od jakiegoś czasu nie jesteśmy, to z tym festiwalem związani jesteśmy emocjonalnie. W ciągu dwóch dekad graliśmy na nim kilkanaście razy. Aż się nie chce wierzyć jak czas leci. Brakuje nam, co prawda trochę do „Bukowiny” czy „Bez Jacków”, ale 17 rok w małżeńskim kalendarzu zobowiązuje do występu w koncercie jubileuszowo-wspomnieniowym. Mimo przełożenia terminu koncertu, z powodu narodowej żałoby, sala Polskiego Radia we Wrocławiu wypełniła się po brzegi, co od razu miało wpływ na gorąca atmosferę koncertu (dosłownie i w przenośni). Program koncertu był bardzo zróżnicowany i pokazywał różne oblicza piosenki studenckiej, od piosenki turystycznej, przez szanty, aż po piosenką literacka.

My przed słuchaczami staraliśmy się pokazać przede wszystkim od lirycznej strony, bo na tle innych zespołów „z branży”, to chyba nasz największy atut.

Zupełnie inny charakter miał jednak koncert nocny w klubie festiwalowym „Łykend”, gdzie był czas na powspominanie starych czasów i piosenek oraz na przesympatyczne przekomarzanie się z publicznością, skandującą co chwila „już czas”. Przyjaciele nie tylko z „tamtych lat” nie zawiedli i mimo późnej pory koncert był bardzo energetyczny. Przed nami kolejne 20 lat...

Do obejrzenia:

Foto: Fasolcia oraz Piotr Bujak


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ

Katowice - I Ogólnopolski Festiwal Piosenki Poetyckiej „Nastroje”
20.03.2010 r.

Wiosna przyszła w tym roku jak „w zegarku” - dokładnie 21 marca. Tego dnia świat przebudził z zimowego letargu. No i nie ma się co dziwić - bo takiego skomasowania pozytywnej energii w jednym miejscu, pod postacią poetyckich zespołów na jednej scenie, jeszcze nie było. W Śląskim Centrum Kultury w Katowicach w ciągu jednej nocy zagrali: Mariusz Lubomski, Piotrek Bukartyk, Marcin Styczeń, Czerwony Tulipan, Ela Adamiak, Zespoły Raz Dwa Trzy i Ratatam - oraz, rzecz jasna, my! Śląska Ziemia - której ciągle (z racji urodzenia) czujemy się przedstawicielami - miała tego dnia niepowtarzalną okazję wysłuchać wielu barwnych opowieści poetyckich na najrozmaitsze tematy. Wieczór spędzony we wspólnym towarzystwie z publicznością dał nam wiele radości i satysfakcji. Wysiedzieć na sali całą noc, słuchając piosenki poetyckiej, to nie lada wyczyn - dlatego tym bardziej nam miło, że kilka minut po północy tak żywo publika reagowała na nasze piosenki. Byliśmy naprawdę wzruszeni, i mimo wcześniejszego zmęczenia spowodowanego wielogodzinnym oczekiwaniem na koncert, udało nam się wzbudzić w sobie bardzo pozytywna energię, którą mam nadzieję przekazaliśmy ze sceny wiernym miłośnikom tego typu muzyki. Oby takich imprez w kraju było jak najwięcej, czego sobie i Wam życzymy z całego serca.


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ

Chorzów - Chorzowskie Centrum Kultury
23.01.2010 r.

Nowy sezon rozpoczęty! Pierwszy tegoroczny koncert zagraliśmy niemal w domu (jak przystało na zespół rodem ze Śląska) na śląskiej ziemi - w Chorzowie. Rodzinną atmosferę czuliśmy nie tylko dlatego, że w powietrzu unosiło się „powietrze naszego dzieciństwa”, ale i dlatego, że nasz perkusista Andrzej, tuż za rogiem, dzielnie nosi kaganek muzycznej oświaty dzieciom i młodzieży, ucząc je w Chorzowskiej Szkole Muzycznej gry na różnych dziwnych instrumentach.

Piękna, nowoczesna sala Chorzowskiego Domu Kultury wypełniła się tego wieczoru po brzegi harcerzami, obchodzącymi 90-tą rocznicę powstania swojego hufca. Bardzo miło było nam uświetnić ten wieczór garścią ciepłych poetyckich słów i nut. Jak zawsze koncert z harcerzami w tle (a i władzami Chorzowa) udał się znakomicie, bo środowisko to od lat jest nam i naszej muzyce bardzo przychylne. Już nie możemy się doczekać kolejnego występu na harcerskim festiwalu. A zatem: CZUWAJ!!!


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ

Warszawa - Klub muzyczny HARENDA

Był to dal nas dzień wielkiej próby ;-) Nie łatwo jest zagrać koncert w tak legendarnym klubie jak warszawska Harenda, w którym występowały same tuzy piosenki literackiej. I nie łatwo także zgromadzić liczną publiczność w mieście, gdzie na każdym rogu ulicy mieści się inny klub, oferujący występy innego artysty. Publiczność nie zawiodła! A dobre duchy czuwały.

Koncert był (naszym zdaniem) znakomity, a atmosfery na nim panującej mogą pozazdrościć wszyscy grający tego dnia w stolicy wykonawcy. Oby takich koncertów było na naszej muzycznej drodze jak najwięcej! Jak mawiał Terminator - I'll be back here soon - mamy nadzieję!


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ

Głuchołazy - Festiwal Kropka

Już po raz drugi odwiedziliśmy Głuchołazy - rodzinne miasto naszego trębacza Jarka - w ramach „górowego” festiwalu KROPKA. Tegoroczna edycja już zdecydowanie nabrała rumieńców i koncerty zgromadziły sporą rzeszę miłośników piosenki poetyckiej i turystycznej. Mimo ulewnego deszczu, jaki nawiedził amfiteatr przed samym koncertem wieczornym, publiczność nie zrezygnowała z oklaskiwania zespołów występujących tego dnia na scenie. Choć w butach chlupotała nam woda, koncert udał się wyśmienicie, a uśmiechy nie znikały z naszych twarzy nawet po zejściu ze sceny. Cieszyliśmy się tym bardziej, że gitarzysta Adam (grający tego dnia w gorsecie ortopedycznym) wrócił do pełnej gitarowej sprawności, po niedawnym wypadku samochodowym. I jak to nie mówić, że „W górach jest wszystko co kocham” ;-)


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ

13 sierpnia 2009 - Cisna
9 Festiwal Sztuk Różnych - Bieszczadzkie Anioły

Tegoroczne Bieszczadzkie Anioły były dla nas bardzo łaskawe i udało nam się dotrzeć „ciemną nocą” do Cisnej cało i zdrowo. Bieszczadzkie muzykowanie rozpoczęliśmy bardzo wcześnie - bo już bladym świtem. Widać jakiś niepokorny Anioł nie dawał nam spać zachęcając, po porannej kawie, do opracowania jakiegoś nowego utworu. Efektem tych porannych prób stała się nowa piosenka „Drugi brzeg - czyli kołysanka o domu” do tekstu naszej bieszczadzkiej (mentalnie) poetki Wuki. A że Bieszczady mają swój niepowtarzalny klimat - piosenka utrzymana jest w bardzo nastrojowym klimacie, o czym mogli się przekonać słuchacze na wieczornym koncercie - bo nie omieszkaliśmy tę piosenkę wykonać właśnie tu, po raz pierwszy.

Wypełniona do ostatniego miejsca, sala Domu Kultury (i pobliskie pagórki) okazała się, tak jak przypuszczaliśmy, miejscem wymarzonym do śpiewania tego typu piosenek. Koncert, któremu patronował Anioł Sentymentalny, dał nam (a mamy nadzieję, że także Publiczności) wiele satysfakcji, radości i uniesień. Właśnie granie w takich miejscach i dla takiej publiki to kwintesencja naszej muzycznej działalności. Aż chce się śpiewać ;-) Było PIĘKNIE! Dziękujemy wszystkim za zaproszenie i obecność. Oby do następnego roku!


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ

21 marca 2009 - Częstochowa

Pierwszy dzień wiosny witaliśmy w tym roku w doborowym towarzystwie w Częstochowie. Wzięliśmy czynny udział w akcji charytatywnej „Serce Błażeja”, której celem była pomoc małemu (przyszłemu wielbicielowi piosenki poetyckiej ;-)), w dojściu do pełnej sprawności. Jego serducho potrzebowało bowiem dodatkowej „iskierki” by bić w odpowiednim rytmie. Serca wielu ludzi w tym mieście zabiły mocniej i udało się wylicytować na rzecz Błażeja sporo obrazów, których aukcja odbyła się podczas naszego koncertu, co dało choć kropelkę w morzu potrzeb... ale jak wiadomo „ziarnko do ziarnka...”

Była to nasz druga wizyta w Częstochowie i tak jak się spodziewaliśmy znajomi z poprzedniego koncertu nie zawiedli ;-) Pokoncertowe wspólne odśpiewanie „Bosonogich Aniołów” bardzo nas wzruszyło i przysporzyło wieeeeeele radości. Dzięki Wam wielkie!

PS. Jak donoszą wiosenne skowronki operacja Błażeja przebiegła pomyślnie, co bardzo nas cieszy. W dodatku to nie jedyne „naprawione” serce w Częstochowie. Dwa inne zagubione i zranione serca także odnalazły swoje miejsce i wspólny rytm. Może to Bosonogie Anioły strzegą ludzkich ścieżek? Kto wie, kto wie...


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


Chojnice 2009 - Wielka Orkiestra Świąteczne Pomocy

W przeddzień tegorocznej WOŚP zagraliśmy koncert w Chojnickim Domu Kultury. Powoli staje się to tradycją, że wspieramy działalność Jurka Owsiaka właśnie występami w Chojnicach, bo czujemy się tam właśnie jak w rodzinnych okolicach. Mamy tam nie tylko swój mały przyczółek (zawsze dla nas otwarty dom Mirka i Ali Ostrycharzów) ale i swoją wierną publiczność, która nigdy nie zawodzi.

Koncert w tym roku był szczególny nie tylko dlatego, że zagraliśmy w bardzo „historycznym” składzie (jak przed laty - bez perkusji i trąbki), ale i dlatego że publiczność (zwłaszcza jej „sekcja taneczna”) zgotowały nam bardzo gorące przyjęcie. I właśnie o to chodzi ;-) żeby czuło się interakcję między sceną a widownią - choć jak widać na zdjęciu - oba miejsca w pewnym momencie bardzo się zintegrowały. Wierzymy zatem, że szybko uda nam się znów zawitać do naszego drugiego domu - Chojnic. Do zobaczenia!


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


Małżeństwo z Rozsądku - Labirynt Wspomnień

powiększ Kolejna, czwarta już w dorobku zespołu płyta, „Labirynt wspomnień” przygotowana została specjalnie z okazji 15-lecia grupy. Stanowi ona zapis koncertu, który odbył się w czerwcu 2008 r. w Radiu Gdańsk. Na płycie, obok kilku znanych i lubianych utworów zespołu, znalazło się wiele piosenek premierowych, które odsłoniły przed słuchaczami nowe brzmienie formacji. Instrumentarium Małżeństwa z Rozsądku wzbogacone bowiem zostało o trąbkę.

Nowe piosenki oraz ciekawe aranżacje starszych utworów ukazują dojrzałość muzyków, zarówno jeśli idzie o kompozycje jak i samo wykonanie. Piosenki prezentowane na krążku stanowią swoisty mariaż dynamiki i łagodności, łamiąc nieco stereotypy myślenia o tak zwanej. „Krainie Łagodności”. W warstwie literackiej zespół pozostał jednak wierny tekstom pełnym liryzmu i refleksji, traktujących głównie - jak na małżeństwo przystało - o miłości, autorstwa Wiesławy Kwinto-Koczan, Mirosława Ostrycharza i Arkadiusza Kobusa.

  1. Staruszek zegar (sł. Arkadiusz Kobus, m. R. Leonhard)
  2. Żar pod popiołem (sł. Mirosław Ostrycharz, m. R. Leonhard)
  3. Jadę do Ciebie (sł. Wiesława Kwinto-Koczan, m. R. Leonhard)
  4. Jesień (sł. Mirosław Ostrycharz, m. R. Leonhard)
  5. Gorzka jarzębina (sł. Wiesława Kwinto-Koczan, m. R. Leonhard)
  6. Tabliczka mnożenia (sł. Wiesława Kwinto-Koczan, m. R. Leonhard)
  7. Czas zabiera jak swoje (sł. Wiesława Kwinto-Koczan, m. R. Leonhard) - posłuchaj
  8. Plac Pigal (sł. Arkadiusz Kobus, m. R. Leonhard)
  9. Miłość zmysłowa (sł. Arkadiusz Kobus, m. R. Leonhard)
  10. Idzie miłość (sł. Mirosław Ostrycharz, m. R. Leonhard)
  11. A między nami magia (sł. Wiesława Kwinto-Koczan, m. R. Leonhard)
  12. Powiedź nas Panie na pokuszenie (sł. Arkadiusz Kobus, m. R. Leonhard)
  13. Już czas (sł. Bolesław Leśmian, m. R. Leonhard)
  14. Nic się przecież nie kończy (sł. Mirosław Ostrycharz, m. R. Leonhard)


Wrocław, 14 listopada 2008
Premiera płyty „Labirynt wspomnień”

Eh... ale się działo... premierowy wieczór przemknął jak burza przez nasz „rozsądkowe” życie. Emocji, podobnie jak publiczności, nie brakowało. Zawsze koncert premierowy budzi dreszczyk emocji i znaki zapytania - jak zostanie przyjęta nowa płyty przez publiczność? Na szczęście i tym razem „lud” przyjął nas, a tym samym nowy krążek, z dużą wyrozumiałością ;-) Nowe piosenki, zagrane, wyjątkowo tego wieczoru, z towarzyszeniem saksofonu (Jacek Hornik) mogły zaskoczyć słuchaczy duża dawką wigoru i ekspresji, w końcu piosenka poetycka nie musi być wcale „łzawa”.

Premiera płyty zbiegła się także z obchodami (hucznymi) 15-lecia zespołu - co dodatkowo dodawało nam adrenaliny. Naszymi gośćmi, poza słuchaczami oczywiście, były zespoły Wolna Grupa Bukowina, Yes Kiez Sirumen, Słodki Całus od Buby oraz nasz „nadworna” poetka WUKA. Jak na prawdziwe urodziny przystało był nie tylko tort, ale - uwaga - także SZAMPAN dla całej publiczności - za co serdecznie dziękujemy organizatorom!!!

Było naprawdę pysznie - a zabawa trwała do białego rana (trzy dni później).


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


Śrem

W drodze powrotnej z Gdańska zawitaliśmy na koncert do Śremu - niewielkiej, acz bardzo przyjaznej naszej muzyce miejscowości. Na koncert (mimo wyścigów Farmuły 1 i meczu Polska-Niemcy) przyszło wiele osób, które co ważne, słyszały nas po raz pierwszy - i mamy nadzieję nie ostatni. Koncert przygotowany perfekcyjnie, a temperatura i emocje sięgały zenitu!


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


Gdańsk - studio koncertowe Radia Gdańsk 2008

Po raz drugi zawitaliśmy do studia koncertowego Radia Gdańsk. Miejsce niezwykle przyjazne dla artystów z kręgu piosenki poetyckiej. Tym razem pojawiliśmy się tu nie tylko po to by, zagrać transmitowany na żywo koncert, ale też zarejestrować go w postaci płyty, której premiera już niebawem. Nawet dla stałych słuchaczy zespołu, materiał na koncercie okazał się małą niespodzianką, bo aranżacje starych piosenek zostały lekko zmienione, ale i pojawiło się tez kilka nagrań premierowych. Brzmienie zespołu uzupełnił nowy instrument „blaszany”. Efekt naszym zdaniem całkiem ciekawy, o czym będziecie mogli się przekonać już wkrótce (to informacja oczywiście dla tych, którzy nie wysłuchali koncertu na żywo).


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


Częstochowa - Koncert charytatywny „DAJ MI CZAS”, Galeria Teatr From Poland

Jak widać dobre Anioły nas nie opuszczają i tym razem czuwały nad koncertem charytatywnym Fundacji „Daj mi czas” w Częstochowie. Anioły były bowiem tego wieczoru tematem przewodnim. Dzięki staraniom organizatorów (Ani i Leszka) publiczność dopisała, a dzięki stworzonej przez nich atmosferze, serca publiczności otwarły się nie tylko na nasze piosenki, ale i na los dzieciaków, na rzecz których czynnie kwestowaliśmy podczas tego koncertu. Gorąca atmosfera koncertu i licytacji udzieliła się i nam samym, dzięki czemu jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami trzech pięknych obrazów namalowanych przez zdolne dzieciaki.

Jak się pod koniec koncertu okazało właśnie tego wieczoru rozpoczęliśmy świętowanie naszych 15-tych urodzin. Ku pełnemu zaskoczeniu na scenę „wjechał” przepyszny tort urodzinowy, którym podzieliliśmy się z publicznością. Koncert zakończyło wspólne zdjęcie zespołu ze zwycięzcami licytacji, których hojność była godna podziwu. Oby więcej takich wspaniałych koncertów!


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


„Nocne niebo śpiewa aniołami”

Z wielką przyjemnością zawiadamiamy, że 5 maja 2008 - dokładnie w dzień urodzin autorki - ukazał się nowy tomik wierszy Wiesławy Kwinto - Koczan „NOCNE NIEBO ŚPIEWA ANIOŁAMI”. Kilkadziesiąt nowych wierszy - niektóre znane czytelnikom ze strony internetowej autorki, a także te śpiewane przez Małżeństwo z Rozsądku - oraz twarda oprawa składa się na to długo oczekiwane wydanie.

"Może najbardziej spektakularnym cyklem o miłości autorki, Wiesławy Kwinto-Koczan, do przyrody, otoczenia wiejskiego i najprostszych gestów, jest cykl bieszczadzki w najnowszym tomiku wierszy tej autorki. Ileż wielkiego uroku, ekwilibrystyki słów i skojarzeń mieści ten cykl. Tu bukowe cienie schodzą w doliny, noc rozświetla snop iskier, pod Soliną wzgórza "poszły na wieczorne nieszpory", a zapora błyszczy "świateł- kami jak paciorki różańca." Tu słychać granie na źdźbłach trawy, "choć zabrakło dyrygenta", tu Chrystus bieszczadzki trzyma w dłoni kij sękaty, lśnią pagórki Łopienki, trwa poszukiwanie człowieka, "co się zgubił".

(...) Cały ten cykl jest urokliwy, gra na strunach duszy bardziej niż rzeczywistości codziennej, chwyta tony wysokie i jakby nie z tego świata. Piękne są obrazy wilków, kobiet bieszczadzkich (które autorka nazywa ziemskimi aniołami), starych buków, nocnego nieba i nocy sierpniowej.

(...) W różnorodnym wachlarzu propozycji utworów tej bardzo ciekawej poetki, niezwykle utalentowanej, mieszczą się jeszcze akcenty silniejszych drgnień serca. To zdradza osobowość poetki, jeżeli można tę osobowość odbierać przez podmiot liryczny wierszy: pełną empatii, otwarcia na drugiego człowieka, najchętniej przebywającego wśród przyrody. Owszem, autorka zdradza się z jednym kontekstem urbanistycznym, z Toruniem, który opisuje poprzez obrazy listopadowe. Ale właśnie to samoujawnienie się, każe dziwić się, że poetka, mieszkanka Torunia, choć dalece błądzi cały czas, przez wszystkie prawie wiersze, po miejscach najbardziej egzotycznych kraju, szczególnie po Bieszczadach, w istocie rzeczy przebywa w dużym ośrodku ludnościowym. Czym to wytłumaczyć? Gdzie tkwi źródło jej postawy? Jak należy to rozumieć? Może autorka to rozświetli w następnym zbiorku swoich wierszy, pewnie jeszcze lepszym i składniejszym.

(...) W każdym razie na tym już etapie sztuki poetyckiej Kwinto-Koczan zasługuje na miano poetki niezwykle zdolnej, oryginalnej i dostarczającej niezwykłych doznań estetycznych. Niby technika wierszowania tradycyjnego, obecność tu i ówdzie rymów, sylabizm nie powinny wróżyć nic dobrego, a tu nie: wszystko, choćby najbardziej tradycyjne, podane ze smakiem, ze spontanicznością, z wielką mądrością i wielkim sensem. Niech każdy czytelnik tego szuka w tomiku na własną odpowiedzialność."

Stanisław Stanik - poeta, dziennikarz, krytyk literacki

Zapraszamy na stronę internetową autorki: www.kwinto.com/wuka.htm oraz zachęcamy do kontaktu pod adresem wieslawakwinto@o2.pl

Z bieszczadzkim pozdrowieniem dla wszystkich tęskniących za „jednoczesnym dotknięciem nieba i ziemi”

Wydawnictwo Kwinto i Spółka oraz Wiesława Kwinto-Koczan

Wiesława Kwinto-Koczan
„Nocne niebo śpiewa aniołami”
ISBN 978-83-920788-5-2
Format: 12,5 x 19,5 cm, 80 stron, oprawa twarda


Toruń - „Baj Pomorski”

To był już drugi koncert w Toruniu w tym roku, ale tym razem gościliśmy w bardzo magicznym, wręcz bajkowym, miejscu (co widać na zdjęciach). „Baj Pomorski” to przepiękny, niewielki teatr w samym sercu Torunia, przykuwający uwagę swoja niecodzienną formą architektoniczną. Czuliśmy się w nim jak krasnale przeniesieni w „King Size” ;-) Koncert odbywał się w ramach toruńskiego „Lata z Aniołami”. Publiczność (na czele z naszą Nadworna Poetką WUKĄ) jak zwykle przyjęła nas ciepło i sprawiła że koncert był dla nas wielką przyjemnością, a towarzystwo Mariusza Lubomskiego, występującego w tym samym koncercie dodatkowo tę przyjemność spotęgowała. Do zobaczenia zatem za rok ;-)


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


Wrocław - Klub Muzyczny „Łykend”

Po raz kolejny gościliśmy na scenie Klubu muzycznego Łykend we Wrocławiu, tym razem w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Studenckiej ŁYKEND 2007, z którym jesteśmy związanie od lat, zarówno jako konkursowicze (to już 13 lat temu...) jak i stali bywalcy sceny poetyckiej. Najfajniejsze w koncertach „łykendowych” jest to, że każdy koncert jest inny. Tegoroczny był wyjątkowo wesoły (nie tylko z powodu nowych - bardziej optymistycznych piosenek zespołu) i energiczny (niektórzy mówili nawet że energetyczny). Cieszy fakt, że wśród publiczności zasiadło wiele osób (a frekwencja dopisała ) młodych, którzy chyba na koncercie Małżeństwa byli pierwszy raz. Liczymy, że nie ostatni ;-)

Fot. Krzysztof Nowak, www.karel-art.de


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ


Toruń - Dwór Artusa

Elegancki koncert w eleganckim miejscu ;-) Już po raz drugi zawitaliśmy w progi Dworu Artusa w Toruniu. Miejsce dla nas szczególne, bo niespełna trzy lata temu właśnie tam nasze drogi skrzyżowały się z naszą Poetką Wuką (Wiesława Kwinto). Dzięki pozostawionej dla nas paczuszce poznaliśmy kilka Jej wierszy, co zaowocowało stała już współpracą. Przez to, że wtedy nie mogła być na koncercie, teraz sama stała się inicjatorem i głównym organizatorem tegorocznego koncertu. I trzeba przyznać ze spisała się wyśmienicie - sala pękała w szwach. Koncert, mimo szalejącego wirusa grypy (chory Leon) bardzo się podobał, co trzeba było uczcić ;-) (fotki poniżej). Liczymy, że to nie nasze ostatnie popisy w Toruniu.


powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ
powiększ

Zdjęcia z wcześniejszych imprez znajdziecie na stronie historia


strona główna